Wózek inwalidzki nie skazuje na gorsze życie

Jesteśmy zdolni do rzeczy wielkich, jeśli tylko nie pozwolimy, by ograniczał nas lęk przed własną słabością. Zapewne dla Ciebie brzmi to jak cytat żywcem wyciągnięty z podrzędnej książki o motywacji i rozwoju osobisty. Słyszałeś podobne hasła na szkoleniach motywacyjnych, od ludzi, którzy zachłysnęli się modą na ciągły rozwój osobisty. Prawda jest jednak inna, bardziej bolesna. Autorem tych słów jest człowiek, który od pamiętnych wakacji , porusza się na wózku inwalidzkim. Oni nie są gorsi od nasPrzeciętny człowiek, kiedy zobaczy na ulicy niepełnosprawnych, czuje litość. Powinien czuć wielki szacunek i darzyć tych ludzi równie wielkim uznaniem. Oni nie są gorsi. Pod wieloma względami są lepsi. Nie poddali się, mimo że pewnego dnia obudziwszy się, usłyszeli słowa lekarza, które nie jednego z nas sprowadziłyby na granicę depresji i myśli samobójczych. Oni wciąż walczą. Za tę walkę należą im się gromkie brawa uznania. Dokonują rzeczy wielkich, z ich własnej pespektywy nawet bardzo wielkich. Wchodzą na swój Mount Everest każdego dnia. Czasem robiąc trzy kroki do przodu, czasem cztery do tyłu. Mimo tych przeciwności idą dalej. Chcą podziwiać panoramę ze szczytu tak, jak mogą to robić ludzie w pełni sił, zdrowi, którzy nie mają żadnych ograniczeń. Dlatego nie waż się nazywać ich gorszymi. Na wózku, a jednak wiodą szczęśliwe życie Prawdą jest, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Niektórzy nawet mają to szczęście, chciałoby się rzec – szczęście w nieszczęściu, że dane jest im w tych trudnych chwilach poznać miłość swego życia. Osobę, która jest źródłem nadludzkiej wręcz siły, która pcha ich dalej, pozwala walczyć o normalne życie. Na pewno spotkałeś nie jedną osobę na wózku inwalidzkim, której oczy szczerze się uśmiechały. Ci ludzie mają prawo do szczęścia. Oni każdą miłą chwilę przekuwają na szczęście, doceniają małe rzeczy, zdają sobie sprawę, że to z nich utkany jest wzór na pełne radości i miłości życie. Doceniają to, co mają. Są za to wdzięczni. Po pewnym czasie od wypadku dotarło do niech, że wózki inwalidzkie nie skazują na gorsze życie. Część z nich z pewnością w głosie mówi, że życie po wypadku jest tym pełniejszym, utkanym z radości z każdego małego postępu, sukcesu i miłego słowa czy uśmiechu drugiej osoby. Wózek dał im, paradoksalnie, szansę na lepsze życie, na przebudzenie.

Popularne wpisy